czwartek, 23 lutego 2012

Schody do wnętrz-kręcone czy proste?

p>Autorem artykułu jest Zuzanna Szymańska</p> <br /> Dom piętrowy jest tańszy ogrzewaniu, a dodatkowo zajmuje mniejszą powierzchnię działki niż jego parterowy odpowiednik. Ale to właśnie tu zaczynają się schody. Proste, zabiegowe, a może kręcone? Ze stopniami drewnianymi czy szklanymi? Wybór odpowiedniego typu, materiałów i surowców może przyprawić o ból głowy.<br /> <p>Już dawno odeszło do lamusa stwierdzenie, że schody powinny po prostu być. Zwraca się uwagę na estetykę, wygodę, bezpieczeństwo, a także ich harmonizowanie z resztą wnętrza. Decyzja nie jest łatwa, ponieważ raz wybudowanych schodów nie da się zmienić tak łatwo, jak drzwi, mebli czy innych elementów wyposażenia wnętrza. Co więcej, ceny bardziej wyrafinowanych konstrukcji mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. W tej sytuacji każda porada jest na wagę złota.</p> <p>Już na etapie projektowania domu należy uwzględnić gabaryty oraz miejsce, w którym planowane jest umieszczenie schodów. W przypadku używanego stosunkowo rzadko poddasza warto zdecydować się na dyskretne schody strychowe, jak np. model Adj czy Mini Plus marki Rintal Polska. Z kolei schody do piwnicy wylewane są zwykle z betonu i okładane glazurą lub - rzadziej - drewnem.</p> <p>Największy dylemat wiąże się jednak z wyborem schodów łączących często używane kondygnacje. Musi to być element dobrze przemyślany; jeżeli decyzja ta zostanie podjęta bez zastanowienia, po latach może się okazać, że schody zamiast ułatwiać komunikację, stanowią trudność nie do pokonania - np. dla osób starszych czy dzieci lub zwyczajnie nie pasują do zmienionego, unowocześnionego wystroju wnętrza.</p> <p><strong>Prosto do celu...</strong></p> <p>Pierwszym rozwiązaniem, jakie można wziąć pod uwagę, jest budowa schodów modułowych. Konstrukcja sprawdza się w dużych pomieszczeniach i zachęca wysoką dbałością o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Schody mogą przybrać formę jednobiegową lub bardziej finezyjną w kształcie łuku, litery Z, S lub U, co pozwala na sporą swobodę w aranżacji wnętrza. Schody jednobiegowe są zdecydowanie bezpieczniejsze, ponieważ ich stopnie przybierają kształt prostokąta. Atrakcyjniejsze wizualnie są jednak schody zabiegowe, których stopnie są szersze od zewnątrz a węższe od wewnątrz. Dla osoby dorosłej pokonanie tych schodów nie powinno stanowić większej trudności, jednak na pewno to wersja mniej bezpieczna dla małych dzieci i osób starszych.</p> <p>Jedną z ciekawszych propozycji schodów modułowych firmy Rintal Polska jest model Knock 06, w którym strukturę, np. standardową szarą można połączyć z jasnymi, drewnianymi stopniami i chromowanymi linkami ze stali nierdzewnej. W efekcie schody harmonijnie wkomponują się we wnętrze podkreślając minimalistyczny styl i lekkość. Wyraźniejszym modelem jest Knock Design, który sprawdzi się w modernistycznych, nowoczesnych pomieszczeniach. Piękno schodów można pokreślić wykorzystując odważniejsze barwy, jak np. czerwienie oraz stosując oświetlenie LED pomiędzy stopniami. Takie schody nie tylko będą się wyróżniać, ale stanowić punkt wyjścia w dekoracji wnętrza.</p> <p><strong>... lub dookoła</strong></p> <p>W sytuacji, gdy pomieszczenie jest zbyt małe na schody zabiegowe, warto rozważyć instalację schodów kręconych. Zajmują one zdecydowanie mniej miejsca, ale bardziej zwracają na siebie uwagę, zwłaszcza, jeżeli ich wykończenie jest dobrze przemyślane. Ich stopnie mogą przybrać kształt trójkąta, wycinka koła lub trapezu. Na nic jednak zdadzą się wyszukane materiały i kunsztowne wykończenie, gdy po latach przyjdzie po takich schodach wnieść nowy mebel do pokoju na wyższym poziomie. Samo chodzenie po konstrukcji kręconej wymaga większej uwagi niż w przypadku schodów zabiegowych.</p> <p>Dobrym przykładem schodów, które pomimo niewielkich wymiarów przyciągną uwagę jest Brio marki Rintal Polska - metalowa konstrukcja w czarno-kremowej barwie nie umknie niczyjej uwagi. To schody, które często można spotkać w biurach lub bardzo nowoczesnych wnętrzach domowych. Z kolei model Phola 06, ze względu na nowoczesną i minimalistyczną stylistykę, nie będzie rzucał się w oczy, a raczej współgrał z współczesnym salonem.</p> <p><strong>Podsumowanie</strong></p> <p>Główne czynniki, które należy uwzględnić przy projektowaniu schodów to ich przeznaczenie, pomieszczenie, w którym się będą znajdować i osoby, które będą z nich na co dzień korzystały. Ponieważ to ważny wybór, przed zakupem warto zasięgnąć opinii eksperta, który doradzi - począwszy od typu schodów, przez materiały, z jakich będą wykonane, a na ich wykończeniu kończąc. Bezpłatny pomiar, wycenę, projekt, a także wizualizację wykonają doradcy firmy Rintal Polska, w oddziałach firmy lub dowolnej lokalizacji wskazanej przez klienta.</p> <p> </p> <p> </p> --- <p>Zuzanna Szymańska</p>

Jak NIE należy kłaść płytek ceramicznych

 | Widok wydruku | Html Autor: pismak:  Samo kładzenie płytek ceramicznych, czy to na ścianach czy podłogach, nie jest wcale takie proste. Nie znaczy to jednak, że niemożliwe do wykonania przez amatora. Dobierając odpowiedni sprzęt, mając wiedzę teoretyczną na temat poszczególnych etapów tej czynności i wykonując je niezwykle dokładnie, możemy z powodzeniem sami wyłożyć powierzchnię płytkami w kuchni czy łazience. Są jednak pewne, często popełniane błędy, na które należy specjalnie uczulić osoby, które będą chciały podjąć się tego rodzaju prac. Artykuł ten szczególnie je uwypukli. Po pierwsze, absolutnie nie należy mieszać ze sobą fug, pochodzących od różnych producentów. Ponieważ mogą mieć one różne właściwości, nie uda nam się przewidzieć, jak materiał się zachowa i jaki przyniesie efekt po zastosowaniu. W najgorszej ewentualności może okazać się, że fuga po prostu się skruszy. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku stosowanych klejów do ceramiki. Po drugie, jeżeli decydujemy się na położenie nowej warstwy płytek bezpośrednio na starej, bez jej wcześniejszego skuwania, musimy mieć pewność, że przyczepność starego materiału jest stuprocentowa. W przeciwnym razie, w momencie dodatkowego ich obciążenia nowymi płytkami, mogą one po prostu odpaść od powierzchni ściany. Po trzecie. Płytki układamy zawsze od dołu do góry, najlepiej zaczynając od drugiego rzędu, tak aby podczas układania płytek przy podłożu, ich przycinanie było niemal niezauważalne. Po czwarte. Usuwając stare fugi najlepiej posługiwać się specjalnie do tego przeznaczonym narzędziem. Tak zwana skrobarka do fug posiada powiem idealne wyprofilowanie i szerokość odpowiadającą tej pomiędzy płytkami. Praca pójdzie nam więc o wiele sprawniej, niż gdybyśmy mieli posługiwać się dłutem czy nożem. Unikniemy również ryzyka porysowania powierzchni samych płytek. Po piąte. Nie kładziemy płytek na gładzi gipsowej! Taka powierzchnia jest zdecydowanie zbyt słaba. Najlepiej jest więc kłaść płytki ceramiczne bezpośrednio na tynk. Po szóste. Stosując wylewkę maszynową należy pamiętać o tym, że czas jej schnięcia to minimum dwadzieścia cztery godziny. Płytki kładziemy dopiero w momencie, gdy mamy pewność, że emulsja wyschła. Po siódme i ostatnie. Jeżeli przewidujemy położenie fug w miejscu, gdzie przechodzić będą rury ogrzewania lub z ciepłą wodą, konieczne jest zakupienie specjalnych fug, charakteryzujących się odpornością na podwyższona temperaturę. Jeżeli zastosujemy typowe fugi może okazać się, że po pewnym czasie zaczną one pękać. Podobnie stać się może w momencie, gdy zastosujemy materiał niskiej jakości z płytkami, których producent informuje o ich wysokiej nasiąkliwości. Pamiętając o tych wszystkich zasadach i stosując się do instrukcji producentów zarówno materiałów do kładzenia płytek ceramicznych, jak i ich samych, z pewnością będziemy mieli większa pewność, że wykonane przez nas prace dadzą długotrwały, solidny efekt.

Wykładamy taras płytkami-instrukcja krok po kroku

 PDF | Widok wydruku | Html Autor: Agnieszka  Jeżeli decydujemy się na wyłożenie tarasu płytkami, przede wszystkim musimy wiedzieć o tym, że musimy zakupić konkretnych ich rodzaj. Mogą to być ceramiczne płytki podłogowe, koniecznie mrozoodporne, płytki klinkierowe lub gresowe. Kolejne na co powinniśmy zwrócić uwagę to parametr nasiąkliwości płytek. Nie powinna ona przekraczać trzech procent. Poza tym odporność na ścieranie. Pod tym względem płytki powinny mieć co najmniej trzecią klasę. Cenne informacje na temat wykładania płytek na przestrzeniach zewnętrznych znaleźć można na różnych forach budowlanych. Bardzo rozsądnym jest przed rozpoczęciem wykładania płytek rozrysować szkic tego, jak płytki powinny być rozmieszczone. Okaże się bowiem, że część z nich będzie wymagać przycięcia, a najlepiej gdy właśnie ten obszar powierzchni z przyciętymi płytkami, będzie najmniej widoczny. Należy wcześniej zastanowić się również nad tym, jakiej szerokości będą spoiny między kafelkami. Wartość ta zależna powinna być od wielkości samych płytek. Im płytki większe, tym szersze spoiwa. Jeżeli dopiero co wylaliśmy betonową powierzchnię tarasu, nie można rozpocząć wykładania płytek wcześniej niż przed upłynięciem dwudziestu ośmiu dni. Ważne są również warunki pogodowe, jakie panować będą podczas prac. Temperatura nie może być niższa niż +5 stopni C. Powierzchnia powinna być oczyszczana z piasku, pyłu i innych zanieczyszczeń. Najlepiej wyczyścić ją za pomocą szczotki i odkurzacza. Skontrolować należy również, czy w betonowej powierzchni nie znajdują się pęknięcia. Jeżeli takowe zaobserwujemy, należy je zwilżyć i wypełnić zaprawą cementową. Po wykonaniu tych prac należy całość powierzchni pomalować specjalnym środkiem gruntującym do betonu. Dzięki tej praktyce zwiększy się przyczepność kleju. Powierzchnię tarasu czy też balkonu, wykładamy płytkami według projektu, który wcześniej naszkicowaliśmy. Należy również wyznaczyć dwie prostopadłe linie, wzdłuż których będziemy układać płytki. Na jednej z nich mocujemy długą, drewnianą listwę. Rozrabiamy zaprawę klejącą w wiadrze. Powinna ona być elastyczna i wodoszczelna. Podczas tej czynności stosować należy się dokładnie do wskazań producenta kleju zamieszczonych na opakowaniu. Przygotowany klej nakładamy na powierzchnię za pomocą zębatej pacy. Klejenie płytek rozpoczynamy od środkowej części powierzchni kierując się wzdłuż drewnianej listwy. Płytki dokładnie dociskamy do warstwy kleju. Możemy pomóc sobie gumowym młotkiem. Pomiędzy płytkami wpasowujemy krzyżyki dystansowe, które zapewnią równe odległości pomiędzy nimi, które później wypełnimy spoiwem. Ważne, aby za pomocą poziomnicy kontrolować równe ułożenie płytek. Na krawędziach powierzchni należy umieścić profil kątowy. Do spoinowania zabieramy się na trzeci dzień po wyłożeniu płytek. Używamy do tego specjalnej masy spoinującej o właściwościach elastycznych i wodoszczelnych, przeznaczonej do stosowania na zewnątrz. Masę jednorazowo nakładamy na obszar nie większy nić jeden metr kwadratowy. Po wyschnięciu spoin należy za pomocą wilgotnej gąbki zebrać nadmiar masy i wyrównać linię fug. Na koniec całość wycieramy na mokro i gotowe. Podpis Rating: Not yet rated Komentarze Skomentuj Imię: E-mail: WWW: Komentarz Artykułów: 223 Autorzy: 20 O Artykulis Regulamin Hanka pisak Ania Agnieszka W. KasiaWu Gabryska Admin 

poniedziałek, 20 lutego 2012

Regeneracja trawnika po zimie

 <p>Autorem artykułu jest Wanda Frasiak</p> <br /> Gdy stopnieje śnieg zauważamy, że nasz trawnik nie jest taki ładny, jaki był w czasie wegetacji z poprzedniego okresu. Zauważamy plamy, brakuje żywozielonej barwy. <p>Pierwszym zabiegiem jest usunięcie resztek liści, gałązek in, najlepiej za pomocą grabi. Prace te wykonujemy w marcu bardzo ostrożnie, aby nie uszkodzić wrażliwej po zimie darni. Z powierzchni trawnika usuwamy powstałe jesienią i zimą kretowiska.</p> <p>Po dokładnym wygrabieniu stosujemy wałkowanie, wałem o ciężarze 100 – 200 kg. Ten zabieg jest szczególnie wskazany po ostrej zimie, w trakcie, której następowały zamarzania i odmarzania gruntu. Sekwencje mrozu i odwilży sprzyjają unoszeniu się traw nad powierzchnię ziemi. Wałkowanie trawnika powoduje ponowne dociśnięcie kęp do powierzchni podłoża.</p> <p>Wysuszone i zżółknięte plamy na darni są przyczyną nierówności, czyli wysuszona i nieprzepuszczalna warstwa zdżbeł, których nie wygrabiono dokładnie po koszeniu trawnika w roku ubiegłym. Należy dokładnie wygrabić wysuszoną powierzchnię z darni. Miejsca zagłębione względem trawnika uzupełniamy żyznym podłożem, silnie udeptujemy i wyrównujemy. Następnie obsiewamy te powierzchnie mieszanką traw gazonowych o składzie gatunkowym zbliżonym do uprzednio zastosowanego.</p> <p>Po siewie powierzchnię pokrywamy 1 cm warstwą podłoża i lekko zagęszczamy (udeptujemy). Zapobiega to wymywaniu nasion przez deszcze i wyjadaniu przez ptaki.</p> <p>Trawnik po okresie zimy dla prawidłowego wzrostu wymaga stosunkowo wczesnego nawożenia. Najistotniejsze dla wzrostu traw jest nawożenie azotowe. Azot wpływa na intensywność krzewienia traw, sprzyja odrostów traw po koszeniu i nadaje żywo zielony kolor całej darni. Zastosowanie  niezbyt dużej dawki w ilości po około 0,5 kg saletry amonowej na 1 ar powierzchni, bezpośrednio po wygrabieniu trawnika, pozwala na przyśpieszenie wegetacji trawnika i pobudza go do wzrostu już po 5-7 dniach od zastosowania nawożenia. Rozrzucanie nawozu powinno być staranne, ponieważ saletra amonowa to nawóz silnie i szybko działający. Nadmierne jego nagromadzanie w niektórych miejscach trawnika, może zniszczyć darninę, której powrót do normalnego stanu i wyglądu wymagać będzie kilkumiesięcznej uprawy. Fosfor i potas stosujemy wiosną lub jesienią. Fosfor po około 0,5-0,7 kg nawozu na 100 m kwadratowych a potas po około 0,8-1,5 kg nawozu na 100 m kwadratowych. Węglan wapnia stosujemy w dawce 5-8 kg na 100 m kwadratowych, ale co 3-4 lata. Taka dawka dla wzrostu traw jest w zupełności wystarczająca. Trawnik tak przygotowany powinien rozpocząć wzrost wegetacyjny już w połowie kwietnia. Trawnik kosimy regularnie, najlepiej w odstępach 10 dniowych.</p> <p>W miarę upływu czasu na trawniku pojawiają się chwasty. Nasiona chwastów przenoszone są przez wiatr i trudno uniknąć zachwaszczenia derni. Chwasty jednoroczne (czerwiec roczny, gwiazdnica pospolita czy chwastnica jednostronna) giną w wyniku regularnego koszenia, ale chwasty wieloletnie (babka lancetowata, mniszek pospolity) na koszenie są odporne. Dobrą, lecz uciążliwą metodą walki z nimi jest systematyczne ich usuwanie, np. ostrym nożem i wynoszenie poza obręb trawnika. Łatwo dostępne środki chemiczne działają bardzo szybko i skutecznie niszczą chwasty, lecz są bezpośrednio szkodliwe, zarówno dla nas i naszych dzieci, jak i dla środowiska.</p> <p> </p> --- <p><p><a href="http://www.pasjeogrodow.blogspot.com/" target="_blank" title="Regeneracja trawnika po zimie.">http://www.pasjeogrodow.blogspot.com/</a></p></p>

Mole w domu Skąd się wzięły i jaki jest na nie sposób

 <p>Autorem artykułu jest Krzysztof Jaworski</p> <br /> Wiele osób po zauważeniu w domu tych latających owadów zadaje sobie pytanie, skąd one się wzięły w moim domu. Przecież utrzymujemy dom w czystości i stare ubrania systematycznie usuwamy itp. No właśnie, skąd one się więc biorą!? <p>Skąd się wzięły mole w domu? Jak sobie z nimi poradzić?<br /><br />Wiele osób po zauważeniu w domu tych latających owadów zadaje sobie pytanie, skąd one się wzięły w moim domu. Przecież utrzymujemy dom w czystości i stare ubrania systematycznie usuwamy itp. No właśnie, skąd one się więc biorą!?<br />Zanim odpowiemy na to pytanie należy pamiętać o podziale moli na dwa rodzaje:<br />- spożywcze<br />- odzieżowe<br /><br />W domu najczęściej wbrew pozorom spotykane są jednak mole spożywcze. I nimi tutaj się będziemy teraz zajmować.<br /> Otóż <strong>mole spożywcze</strong> jak sama nazwa mówi są powiązane z żywnością i właśnie z nią są przynoszone do domu. Jak to ? Zapyta ktoś, przecież kupujemy wszystko zapakowane,zwracamy uwagę na daty ważności etc. <br />Niestety nie ma to większego znaczenia. <br />Mole rozwijają się szczególnie dobrze w młynach, magazynach zbożowych itp. I niestety doświadczenie pokazuje, że ich jaja dostają się do opakowań, które są następnie przez nas kupowane w sklepach. Dlatego jest to niezauważalne, nawet przy produkcji. Szczególnie narażonymi produktami są kasze, mąki, a nawet orzechy (które często kupujemy luzem w marketach). Tam owady mają doskonałe warunki do rozwoju i właśnie w ten sposób w 80% trafiają do naszych domów.<br /><strong>Czy jest w tym nasza wina?</strong><br />NIE<br /><strong>Czy moglibyśmy temu zapobiec?</strong><br />Raczej nie, chyba, że zrezygnujemy z kupowania tych produktów. To tylko teoretyczna możliwość. Są to w końcu jedne z bardziej podstawowych produktów spożywczych.<br /><br /><strong>Co w takim razie można zrobić?</strong><br /><br />Po pierwsze możemy podczas rozpakowywania produktu zwracać uwagę, czy nie ma gdzieś na brzegach lub w środku kokonów, lub innych dziwnych odróżniających się od produktu substancji. Jeśli zauważymy , cóż decyzja już tu zależy do Państwa (wyrzucenie lub oczyszczenie).<br />Niestety nawet jeśli uprzątniemy taki produkt może się okazać, że problem pozostaje.<br /><br /><br /><strong>DLaczego więc zwalczanie moli jest takie trudne?</strong><br /><br />W momencie, gdy mole zaczynają się wykluwać i latać, dla większości z nas jest to na początku niezauważalne. Czas działa tutaj na ich korzyść. Całymi dniami kryją się za regałami, w ciepłych i ciemnych miejscach. Dopiero gdy jest ich już na prawdę sporo, zaczynamy je zauważać, łapać, zabijać po całym domu. <strong>Nie znam niestety nikogo, kto wtedy poradziłby sobie z problemem.</strong> Dlaczego? Dlatego, że mole oprócz tego że latają, ciągle składają w różnych miejscach jaja, czego też nie zauważymy bez odsunięcia szaf, szafek i zajrzenia w przeróżne szczeliny. Jest to więc niekończąca się zabawa. <strong>Kiedy zabijemy wszystkie mole które dziś zauważyliśmy, jutro są już nowe.</strong><br /><br /><strong>Jaki jest skuteczny sposób na mole!?</strong><br /><br />Sprawdzoną i skuteczną metodą jest zastosowanie następujących działań:<br />1) Przejrzenie wszystkich szafek z produktami spożywczymi i samych produktów , o których pisaliśmy powyżej i pilne ich oczyszczenie.<br />2) Odsunięcie regałów (głównie w kuchni), oraz obejrzenie kaloryferów i okolic. Może być tu potrzebna latarka (ciemne miejsca to najlepsze kryjówki dla nich). Zauważone kokony należy bezwzględnie niszczyć<br />3) Zastosowanie środków, które zniszczą to czego my nie zauważymy (a na pewno będzie tego sporo). Spośród różnych produktów, które mamy w swojej ofercie na mole. Polecamy następujący, sprawdzony zestaw:<br />- <a href="http://zwalczaj.pl/product_info.php?products_id=45" target="_blank">pułapka na mole spożywcze EXPEL</a> - naklejka, która przyciąga do siebie mole, przyklejają się one do niej i giną. Umieścić ją należy np. na górze szafki kuchennej, lub z tyłu szafek, gdzie tworzone były kokony. Dobrze jest ją umieścić np. blisko drzwi do kuchni, ponieważ niedaleko pułapki powinien być umieszczony kolejny produkt<br />- <a href="http://zwalczaj.pl/advanced_search_result.php?keywords=p%B3ytka&x=0&y=0" target="_blank">płytkę na owady </a>( mamy tutaj kilka opcji do wyboru - płytka ma szczególne znaczenie w zwalczaniu moli (i nie tylko), nie wymaga ona prądu i działa emitując trutkę na owady w powietrze przez kilka miesięcy. Dodatkowo można ją przestawiać w miejsca gdzie obserwujemy duży ruch owadów. W zależności od ilości pomieszczeń należy dobrać ilość płytek. Najlepszym miejscem na umiejscowienie płytek jest np. korytarz (nie ma tam żywności i nie śpimy tam). Owady i tak latają więc przelecą w strefie oddziaływania płytki a potem dość szybko padną.<br />- trzeci produkt to <a href="http://zwalczaj.pl/product_info.php?products_id=126" target="_blank">koncentrat vigonez na owady latające</a>, jest on bardzo tani, i można go stosować nawet w kuchni (oczywiście bez przesady), koncentratem rozrobionym z wodą należy popryskać np. tyły szafek, ciemne i ciepłe miejsca.<br /><br /><strong>DLACZEGO WAŻNE JEST STOSOWANIE TYCH PREPARATÓW ŁĄCZNIE?</strong><br />Zastosowanie tych produktów w opisany sposób, spowoduje, że mole będą przyciągane przez pułapkę, zanim do niej dolecą, przelecą przez strefę oddziaływania płytki (trutka emitowana w powietrze) i potem ich wyginięcie będzie szybkie i skuteczne (albo w pułapce, albo jeszcze przed nią).<br /><br />Przy zastosowaniu powyższych środków i sposobów, całkowite zwalczenie moli powinno nastąpić w ciągu ok. 1-2 tygodni.<br /><br />Dodatkowym efektem zastosowania tych preparatów, będzie likwidacja większości innych owadów latających (np. komarów, much itp)<br /><br /><strong>UWAGA! Brak aktywnego zwalczania moli szybko powiększy problem! Pamiętaj, że ok . 5 moli dziennie zauważonych w mieszkaniu to już poważny problem, jeśli widzisz ich więcej nie masz na co czekać!</strong><br /><br />Życzymy powodzenia w oczyszczaniu mieszkania</p> --- <p><p><a href='http://bogaty-student.pl'>bogaty-student.pl -jeśli nie wierzysz w swoje możliwości finansowe</a> <a href='http://worki-do-odkurzaczy.pl'>worki-do-odkurzaczy.pl</a> <a href='http://zwalczaj.pl'>zwalczaj.pl -jeśli robactwo Ci przeszkadza</a></p></p> A

Kominek w mieszkaniu

<h2>Kominek w mieszkaniu</h2> <p>Autorem artykułu jest Michał Wrębiak</p> <br /> Każdy z nas marzył sobie z całą pewnością o domku z kominkiem, który zapewnia niepowtarzalną atmosferę. Nie tylko święta chcemy spędzać przy pachnącej choince oświetlonej blaskiem tańczących płomieni.  <br /> <p>Szczególnie w okresach zimowych i niskiej temperaturze, którą obecnie odczuwamy, chętnie zrelaksowalibyśmy się przy ciepłym kominku. Niestety kupno lub wybudowanie domku wiąże się z niewyobrażalnymi dla większości społeczeństwa kosztami, co zmusza do wielu wyrzeczeń i wieloletnich starań. Większość osób ma kłopoty z kupnem mieszkania, a co dopiero mówić o własnym Domie z tradycyjnym kominkiem. Na szczęście XXI wiek przynosi nam rozwiązanie byśmy nie musieli z niczego rezygnować, a nasze wnętrze mogli wzbogacić o ten upragniony ciepły skarb. Zawdzięczamy to rozwijającej się technologii i nowym możliwościom, które przed nami stają.</p> <p>Mieszkając w mieszkaniu, które znajduje się w zwykłym bloku czy kamienicy, możemy zakupić biokominek, który zapewni nam wcześniej wspomnianą atmosferę tradycyjnego przytulnego domu. Oprócz klimatycznych walorów biokominków posiadają one wiele zalet. Jedną z nich jest to, że płomień z biopaliwa nie wytwarza dymu w wyniku czego instalacja kominowa nie jest nam potrzebna. Dodatkowo biokominek w czasie spalania wytwarza parę wodną, która podwyższa wilgotność powietrza. Dzięki temu nie odczujemy już nigdy przykrych konsekwencji suchego powietrza, które towarzyszy zawsze tradycyjnym źródłom ciepła jak: kaloryfery czy grzejniki.</p> <p>Kolejną zaletą biokominków jest również to, że są one bardzo wydajne. W tradycyjnych kominkach ok. 60% ciepła wydalane jest do atmosfery przez komin. Natomiast w biokominkach 100% ciepła ogrzewa pomieszczenie, w którym się znajduje. 1 litr biopaliwa pozwala na podtrzymanie płomienia prze okres od trzech do nawet dziewięciu godzin. W dużej mierze jest to zależne od jakości zakupionego paliwa.</p> <p>Biokominki są świetnym elementem aranżacji wnętrz. Dekoracyjny charakter biokominków docenią zwłaszcza Ci, którzy uwielbiają niekonwencjonalne metody zagospodarowania przestrzeni. Mają one różne rozmiary, dzięki czemu, można je wstawić nawet do najmniejszych pomieszczeń. Dostępne są również przenośne biokominki, można wówczas wstawiać je do mieszkania w okresie zimowym, natomiast po jego zakończeniu chować do komórki lub schowka.Takie wygodne i bezpieczne kominki mają tyle zalet, że nie można się oprzeć solidnemu rozważeniu opcji zakupu takiego niekonwencjonalnego źródła ciepła.</p> --- <p><p>Artykuł zrealizowany dla <a href="http://www.decofire.com.pl" target="_blank" title="Bokominki">www.decofire.com.pl</a></p> <p>Zapraszam do zapoznania się z ofertą: <a href="http://afilacje.pl/artykuly.html" target="_blank" title="Artykuły na zlecenie">Artykuły na zlecenie</a> - Michał Wrębiak</p></p>

Jak wyliczyć powierzchnię płytek ceramicznych

Wiele osób które nie miało dotąd styczności z remontami może mieć problem z wyliczeniem odpowiedniej ilości płytek, które mają być zamontowane w łazience. Ten artykuł jest mini przewodnikiem do tego, aby samemu sobie obliczyć potrzebną ich ilość. <p>Nieprawidłowe wyliczenie ilości płytek do łazienki może spowodować większe koszty remontu, a co gorsza doprowadzić do niepotrzebnych zmian i gorszego efektu wykończenia. Przykładowo, jeżeli zakupimy płytki w zbyt dużej ilości to nam one zostaną i nie będziemy ich mogli oddać do sklepu. Nie wiadomo wówczas czy je wyrzucić czy może przechowywać, bo ‘może się kiedyś przydadzą’. Gdy zakupimy ich zbyt mało, to będziemy musieli przerwać pracę i udać się do sklepu, aby zakupić brakującą część. Dodatkowo może zdarzyć się sytuacja, że zakupione płytki już nie są dostępne w sprzedaży, gdyż pochodziły z końcówki serii. Najlepiej jest zakupić ich lekki nadmiar, żeby nie narazić się na zbędne koszty.</p> <p>Musimy mieć na uwadze również to, że część płytek ulegnie zniszczeniu. Wiele płytek zostanie również pociętych i wykorzystanych w części, gdyż potrzebne będą jedynie docinki do zakończenia rządków na ścianach lub  dopasowania w nietypowych miejscach. Tutaj wykazać się musi kunsztem specjalista od kładzenia płytek. Na jego głowie pozostaje to, aby zmarnować jak najmniejszą ilość płytek. Ale nie zawsze ‘ścinki’ można wykorzystać. Czasami nadrukowany na nich wzór nie pozwala ich obracać a to prowadzi do zakupu nieco większej ilości sztuk.</p> <p>Przejdźmy do samych obliczeń. Przykładowo posłużę się tutaj łazienką, która ma wymiary ścian 2,5 x 2,0 m, czyli jest w kształcie prostokąta o łącznej powierzchni podłoża 5m². Dodatkowo wiadomo, że chcemy położyć płytki na wysokość 2m. Żeby nie było łatwo na jednej ze ścian są drzwi łazienkowe o szerokości 0,8m, na których raczej nie będziemy kłaść płytek.</p> <p>W celu obliczenia ilości metrów kwadratowych płytek jakie musimy zakupić, trzeba wyliczyć ich powierzchnię na każdej ze ścian. I tak zaczynając od dłuższych ścian, na których nie ma drzwi:</p> <p>a)      2,5m(długość)x2,0m(wysokość)=5m² powierzchnia płytek na jednej z dłuższych ścian</p> <p>b)      5,0m²x2 = 10,0m² powierzchnia płytek na obydwu dłuższych ścianach</p> <p>Następnie oddzielnie obliczymy, powierzchnie do zagospodarowania na krótszych ścianach – należy przy tym pamiętać, że na jednej z nich będą drzwi.</p> <p>c)      2,0m(długość) x2,0m(wysokość) = 4,0m² powierzchnia płytek na jednej z krótszych ścian</p> <p>d)      (2,0m - 0,8m)x2 = 2,4m² powierzchnia płytek na jednej z krótszych ścian po odjęciu drzwi</p> <p>Na koniec pozostaje nam zsumowanie wszystkich ścian, dzięki czemu uzyskamy całkowitą powierzchnię do zagospodarowania, która równa się ilości potrzebnych płytek łazienkowych.</p> <p>e)      10,0m²+4,0m²+2,4m²=16,4m²</p> <p>Z wyliczeń wynika, że do wyremontowania naszej łazienki musimy zakupić 16,4m² glazury, co przy cenie 40zł za metr kwadratowy daje nam łączny koszt zakupu 656zł. Na podłogę kładzie się terakotę ponieważ jest trwalsza i bardziej odporna na ścieranie. Koszt terakoty łatwiej wyliczyć: 2,5m x 2,0 m = 5m², 40zł x 5m²  = 200zł. Łączny koszt glazury i terakoty do łazienki wynosi więc 856zł.</p> --- <p><p>Artykuł zrealizowany dla <a href="http://www.sklepzplytkami.pl" target="_blank" title="Płytki ceramiczne">www.sklepzplytkami.pl</a></p> <p>Zapraszam do zapoznania się z ofertą: <a href="http://afilacje.pl/artykuly.html" target="_blank" title="Artykuły na zlecenie">Artykuły na zlecenie</a> - Michał Wrębiak</p></p> Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/">www.Artelis.pl</a>