<h2>Jak samodzielnie położyć płytki?</h2> <p>Autorem artykułu jest Tomasz Sołtys</p> <br /> Położenie płytek w łazience nie jest prosta sprawą. Niemniej jednak będąc dobrze przygotowanym i przy odrobinie wiary w siebie z pewnością uda nam się to zrobić we własnym zakresie. Zatem od czego zacząć? Czego będziemy potrzebować? O tym poniżej. <p>Zanim przejdziemy do układania płytek w naszej łazience rozpoczynamy od przygotowania materiałów, które będą nam potrzebne. Poza płytkami, których najlepiej zakupić około 10 procent więcej na wypadek pęknięcia czy innych zniszczeń, będziemy jeszcze potrzebować kilku narzędzi. Koniecznie musimy zaopatrzyć się w szlifierkę kątową oraz maszynę do cięcia płytek, nie muszą to być urządzenia profesjonalne. Takie, które w zupełności nam wystarczą zakupimy już za około 70 złotych. Ponadto będziemy potrzebować: kleju do płytek, poziomicy, packi do nakładania kleju, foli w płynie, kombinerek, drucianej szczotki, wiadra oraz tak zwanych krzyżyków, które umożliwią nam równe położenie płytek.</p> <p>Jeżeli mamy już wszystkie wymieniony narzędzia i produkty pora przejść do przygotowania podłogi oraz ścian w naszej łazience. Powierzchnia, na której chcemy położyć płytki musi być równa i gładka, nie mogą znaleźć się na niej pozostałości po starych płytkach, jak również kurz czy bród. By wyrównać powierzchnią możemy użyć drucianej szczotki lub specjalnej zaprawy wyrównującej.</p> <p>Gdy mamy już wszystko wyrównane i oczyszczone czas na odpowiednie uszczelnienie. Dzięki temu woda nie będzie dostawała się pod powierzchnię płytek. Uszczelnienie wykonamy korzystając z foli w płynie, którą należy równomiernie rozprowadzić na całej powierzchni, na której chcemy położyć płytki.</p> <p>Gdy powierzchnia jest już przygotowana pora na rozrobienie kleju. Tutaj musimy zadbać o odpowiednia konsystencję. Zbyt rzadki klej będzie spływał z płytek, brudząc je. Z koeli zbyt gęsta konsystencja nie będzie dała się rozprowadzić.</p> <p>Dalej przechodzimy już do kładzenia płytek. Zaprawę nakładamy za pomocą packi zarówno na powierzchnię ściany jak i na płytki. Zapewni to, że pod powierzchnię płytek nie dostanie się powietrze. Kolejne płytki oddzielamy krzyżykami, dzięki czemu odległości między nimi będą równe. Po położeniu każdej kolejnej płytki sprawdzamy poziomicą czy nie ma nierówności.</p> <p>Ostatnim już etapem jest nałożenie fugi. Fugę kładziemy przy pomocy tuby po silikonie, czy innego przedmiotu na kształt lejka. Później wyrównujemy zaprawę korzystając z plastikowej szpachelki. Warto również mieć w pobliżu mokrą szmatkę, by na bieżąca wycierać resztki fugi z powierzchni płytek.</p> <p>Korzystając z przedstawionej instrukcji, przy odrobinie chęci i samozaparcia z pewnością uda nam się położyć piękne płytki w naszej łazience.</p> --- <p><p>Jeżeli jednak jesteśmy zdania, że remont najlepiej powierzyć profesjonaliście znajdziemy takiego bez trudu wpisując w naszą przeglądarkę na przykład „<a href="http://www.solipiwko.com/" target="_blank" title="usługi remontowe kraków">usługi remontowe Kraków</a>” czy „wykańczanie wnętrz Warszawa” w zależności od miejsca naszego zamieszkania.</p></p>
Sposób na pękające ściany i sufity </h2> <p>Autorem artykułu jest Ewka</p> <br /> Pęknięcia na ścianach czy sufitach szczególnie w nowych domach czy mieszkaniach sa zmorą każdego mieszkańca. Chcesz pochwalić się pięknym wnętrzem a tu rysa na ścianie biegnąca z jednego końca ściany na drugi. <p style="text-align: justify;">Każdy z nas chce mieć ładnie pomalowane i wykończone mieszkanie czy dom, aby można było pokazać go znajomym czy rodzinie. Kiedyś byłem w nowym mieszkaniu u znajomego i co widzę na centralnej ścianę w salonie "piękne" pęknięcie rozchodzące się od gniazdka do sufitu, ale żeby było ciekawie nie prosta kreska tylko ładne ząbki przez pół ściany. Widok nieziemski szczególnie że to nowy blok i oszczędności życia zostały tam włożone. Oczywiście administrator stwierdził, że to normalne bo nowy blok to musi się ułożyć. Jednak jak się inwestuje nie małe pieniądze w mieszkanie czy dom to raczej nie oczekuje się wzbogacenia wyglądu poprzez różnego rodzaju pęknięcia i ubytki tynku.</p> <p style="text-align: justify;">Osobiście próbowałem pozbyć się pęknięć na suficie i po kilku razach powtórki zabiegu zrywania i ponownego nakładania taśmy z włókna postanowiłem spróbować czegoś innego. Znajomy powiedział, że na rynku dostępna jest tzw. "tapeta szklana" pomyślałem tapeta. Tapetę to można położyć dla ozdoby a nie do ukrywania pęknięć i łączenia płyt k-g.</p> <p style="text-align: justify;">Pomyślałem że spróbuję. Po udaniu się do któregoś z kolei sklepu z materiałami budowlanymi udało mi się kupić "tapetę" i tu moje zdziwienie, metrowej szerokości rolka z nawiniętą dzianiną . Próba wytrzymałości na rozciąganie , tapeta wytrzymała, wytrzymała również szarpanie, więc stwierdziłem że spróbuję. Ponowne usunięcie starej pękniętej taśmy z łączenia płyt , oczywiście pył był wszędzie jak to podczas skrobania wyrobów z gipsu, ale jakoś udało się nie pokryć wszystkiego białym proszkiem. Przystąpiłem do założenia tapety wyciąłem pasek takiej szerokości aby zachodził na ścianę po ok. 10cm z każdej strony poza pęknięcie. Specjalnym klejem do tapety szklanej przykleiłem na płytę rozprowadzając wałkiem. Jako niedowiarek stwierdziłem zostawię tak na kilka dni bo jak znów pęknie to przynajmniej nie stracę farby którą miałem pomalować sufit.</p> <p style="text-align: justify;">Po kilku dniach sprawdziłem i niespodzianka pęknięcia nie było, sufit pomalowałem i na radzie jest ok. Może nie wytrzyma trzęsienia takiego jak nawiedziło Japonię ale normalne użytkowanie pomieszczenia tak.<em> </em></p> <p style="text-align: justify;"> </p> <p style="text-align: justify;"><em>wiecej informacji możesz znaleśc pod linkiem http://mieszkanieidom-ewelina.blogspot.com</em></p> --- <p><p><em>Wojtek <br /></em></p> <p><em>wiecej informacji możesz znaleśc pod linkiem http://mieszkanieidom-ewelina.blogspot.com<br /></em></
h2>Wszystko o elewacjach</h2> <p>Autorem artykułu jest krzynka8</p> <br /> Elewacje na naszych budynkach pełnia rolę ochronną jak również i dekoracyjną, nie lada problem może nam nastręczyć właściwy wybór materiałów do jej położenia. <p style="text-align: justify;">Elewacja to zewnętrzny tynk budynku. Wykonuje się ją przy pomocy szalunków – desek drewnianych umożliwiających przytrzymanie tynku na ścianie. Jest kilka rodzajów jej kładzenia, jednym z nich jest elewacja na ruszcie. Polega ona na przymocowaniu do ścian zewnętrznych budynku najpierw rusztu, następnie położenia materiału izolującego ciepło, a na koniec zewnętrznej okładziny. Elewację wykonuje się z tynku, klinkieru, kamienia i drewna. Można swobodnie mieszać te materiały ze sobą tworząc ciekawą kompozycją wzorniczą, a co za tym idzie oryginalną elewację przednią budynku inaczej jego fasadę. Ciekawym pomyłem jest elewacja klinkierowa, która wyglądem dodaje budynkowi dużej ilości lat. Natomiast elewacja z elementami z kamienia jest nieprzeciętnym i wymyślnym pomysłem. Można również ją pomalować na wybrany kolor dopasowując go do koloru dachówki i pozostałych części stolarki budynku. Wyróżniamy wiele rodzajów tynków między innymi akrylowe. Tynk dobiera się do żądanej faktury, grubości uziarnienia, podłoża, na który będzie kładziony i sposobu tynkowania.</p> <p style="text-align: justify;">To zewnętrzne wykończenie oprócz aspektów zdobniczych posiada też liczne zalety innego rodzaju. Elewacja stanowi swoistego rodzaju ochronę domu przed mrozem, wiatrem, słońcem, jest nawet ognioodporna. Budynek dzięki niej nie potrzebuje ciągłej konserwacji zewnętrznej, uodparnia go też na korozję i biologicznych szkodników. Stanowi izolację, która ociepla budynek, dzięki czemu zaoszczędzić można na jego ogrzewaniu. Elewacja to inwestycja na lata. Jej kolor i wykonanie pozostaje bez większych zmian na długi czas, co zaoszczędza koszty malowania i ciągłej renowacji budynku.</p> --- <p><p><a href="http://wykonczeniedomu.blogspot.com/" target="_self" title="Wykończenie domu">www.wykonczeniedomu.blogspot.com</a></p></p>
<p>Autorem artykułu jest krzynka8</p> <br /> Dzisiejsza strategia budowania domu lub jego remontu skupia się również na idealnym wykorzystaniu jego powierzchni tak aby była jak najbardziej wykorzystana. <p>W dzisiejszych czasach każdy centymetr domu jest na wagę złota i wykorzystuje się go w celach adaptacyjnych, na miejsce mieszkalne. Dotyczy to również poddaszy i strychów. W dużej części domów są wysokie strychy, nawet dwupoziomowe, dlatego ich właściciele przerabiają je na mieszkania.</p> <p> Pierwszą rzeczą, którą robią, to wybijają otwory w dachu i zakładają w nich okna dachowe. W pomieszczeniu musi być jasno, a poza tym okna ocieplają wnętrze. Bez nich pomieszczenie nie miałoby żadnego uroku. W sprzedaży spotkamy okna na poddasze drewniane i plastikowe, otwierane uchylnie – przesuwalnie, ku górze i obrotowe. Przed zakupem musimy wiedzieć przede wszystkim, jaką wielkość powinno mieć okno. Innym kryterium wyboru będzie materiał, z którego będzie wykonane oraz jakie będzie posiadać funkcje dodatkowe. Okna te mogą posiadać manualne lub automatyczne nawiewniki, a ich budowa składać się z wielokomorowych i bezołowiowych profili. Bywa tak w oknach z pcv. Wszystkie okna dachowe mają wbudowane hartowane, samoczyszczące się szyby. Szyby te zapewniają swobodny spadek nagromadzonej się wody deszczowej i śniegu.</p> <p> O tym jakie okna zamontujemy zadecyduje przede wszystkim jego cena. W sklepie znajdziemy szeroką jej rozpiętość, jednak pamiętać należy, że droższe okna to lepsza jego jakość, sposób wykonania i funkcjonalność. Zaletami takiego okna jest z pewnością uzyskiwane przez niego nasłonecznienie i ciepło, ale również bliski kontakt z naturą i termoizolacja. Dzięki oknom podniesiemy standard i komfort pomieszczenia. Błędnie myśli ten, kto uważa, że są to drogie okna. Jeśli nie zdecydujemy się na ich montaż, to będziemy musieli oświetlać wnętrze poddasza sztucznym światłem, czyli elektrycznością, a to z pewnością spowoduje znaczny wzrost opłat za prąd.</p> <p> </p> --- <p><p><a href="http://wykonczeniedomu.blogspot.com/" target="_self" title="ogrodzenia, nawierzchnie wokół domu">www.wykonczeniedomu.blogspot.com</a></p></p>
<p>Autorem artykułu jest krzynka8</p> <br /> Dzisiejsza technologia budownictwa pozwala na zastosowanie co raz bardziej inowacyjnych materiałów do budowy naszych domów. jednym z nich jest keramzyt. <p> Dziś domy buduje się nie tylko z betonu i cegły, ale co może kogoś dziwić przepiękne domy powstają z drewnianych bali i keramzytu. Każdy dom jest funkcjonalny jeśli jest przestrzenny, przytulnie urządzony i przede wszystkim ciepły. Jeśli chodzi o domy z keramzytu to są one coraz częściej stawiane ze względu na to, że keramzyt doskonale sprawdza się jako materiał budulcowy. </p> <p> Co to jest keramzyt? Jest to lekkie kruszywo budowlane, które wypala się z gliny ilastej. Po wstępnej obróbce wysyła się materiał do pieców obrotowych, gdzie wypala się go na kształt małych brył owalnych. Materiał ten jest niepalny, odporny na wodę, nie pleśnieje, odporny jest na grzyby i gryzonie. Poza tym jest obojętny chemicznie, dlatego wszystkie te cechy sprawiają, że doskonale nadaje się do budowy domów. Według sprawdzonych w doświadczeniu badań, posiada on ponadto bardzo dobre parametry izolacji cieplnej, co sprawia, że domy z keramzytu noszą miano ciepłych domów. Powstają one dzięki keramzytowym betonom i pustakom ściennym. Jest to lekki materiał, ale może być malowany i wykańczany jak inne materiały budowlane, typu betonowe bloczki, dlatego wnętrze domu z keramzytu może być swobodnie urządzane przez jego właścicieli.</p> <p> Ich cechą charakterystyczną jest szybkość powstawania, innymi słowy domy takie stawia się w zabójczym tempie, bo około czterech miesięcy, przy zachowaniu wszystkich standardów bezpieczeństwa i najwyższej jakości. Ogromną zaletę stanowi izolacyjność akustyczna budynku. Sama budowa domów polega na zespalaniu ścian, odpyleniu ich, zagruntowaniu oraz w razie konieczności nałożenia gładzi gipsowej. Po tych czynnościach powierzchnie ścian są gotowe do malowania lub kładzenia tapet.</p> --- <p><p><a href="http://wykonczeniedomu.blogspot.com/" target="_self" title="domy z kermazytu">www.wykonczeniedomu.blogspot.com</a></p></p> Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/">www
>Dobrze wybudowany komin</h2> <p>Autorem artykułu jest Tomasz Galicki</p> <br /> Co znaczy „dobrze wybudowany komin”? Znaczy to, że komin spełniać będzie wszystkie cechy bezpieczeństwa, odporności na wysoką temperaturę, a także będzie miał dobry ciąg. <p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL" align="justify">Zaczynamy od samych fundamentów. Komin murujemy z kamienia lub pełnych cegieł, najczęściej jednak wykorzystuje się tu beton zbrojony. Kształt to zazwyczaj prostopadłościan, o wysokości co najmniej trzydziestu centymetrów. Jego długość i szerokość natomiast dopasowujemy odpowiednio do reguły przynajmniej piętnastu centymetrów poza obrys komina. Pamiętaj należy również o zastosowaniu odpowiedniej otuliny głównego zbrojenia. Odpowiednio pięć centymetrów, gdy ta wykonana jest z chudego betonu klasy B 7,5 i siedem centymetrów, gdy fundament nie posiada izolacji.</p> <p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Na fundamencie budujemy trzon komina z zaprawy cementowej. (Uwaga! Jeżeli zastosowaliśmy <a href="http://www.leroymerlin.pl/produkty/cegly-pustaki-i-bloczki,1126774816.html" target="_blank">cegłę</a> klinkierową konieczne będzie użycie specjalnej zaprawy.) Wykorzystanie trasu, czyli materiału pochodzenia wulkanicznego, zapewni ochronę przed pojawianiem się wykwitów na wymurowanych powierzchniach.</p> <p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL" align="justify">W momencie samego murowania komina nie można zapomnieć o tym, że minimalny wymiar przewodów to 14x14 cm. Większy przekrój stosuje się w zależności od przeznaczenia i wysokości komina (14x20, 20x27, 20x20). Zalecane są przewody o kształcie kwadratu, ewentualnie prostokąta, którego stosunek boków wynosi 2:3.</p> <p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL" align="justify">Przewody komina powinny być gładkie, dlatego też najczęściej wykonuje się je przy użyciu szablonów (metalowych lub drewnianych). Poza tym należy zwrócić uwagę na to, aby przegrody pomiędzy nimi miały grubość przynajmniej połowy cegły.</p> <p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL" align="justify">Dobry ciąg?</p> <p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL" align="justify">Tu istnieją kolejne zasady, których należy przestrzegać. Po pierwsze, zależnie od tego czy komin to konstrukcja samonośna lub będąca fragmentem ściany nośnej. W pierwszym przypadku komin musi być oddylatowany od stropu, w przypadku drugim można na kominie przeć belki stropowe, jednak powinny to poprzedzić statystyczne obliczenia. Część komina znajdująca się ponad dachem o kącie nachylenia dwunastu stopni powinna wynosić co najmniej sześćdziesiąt centymetrów ponad kalenicę. Ta sama zasada obowiązuje w przypadku większego nachylenia dachu. Wyjątkiem od niej jest jedynie okoliczność, w której dach pokryty jest trudnopalnym materiałem, takim jak blacha czy dachówka ceramiczna. Wówczas wystarczy trzydzieści centymetrów, ale... odległość pozioma od obudowy do powierzchni dachu musi wynosić co najmniej metr.</p> <p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL" align="justify">Na samym szczycie komina powinna znajdować się tak zwana czapa. Jej funkcją jej ochrona komina przed opadami atmosferycznymi. Nakładamy więc najpierw warstwę asfaltowej papy, a dopiero na niej czapę. Z każdej strony komina pozostawiamy kilkucentymetrowe kapinosy. Czapę wykonuje się z betonu ze stalowym zbrojeniem. Nie można zapomnieć tu również o pozostawieniu otworów dymowych i spalinowych.</p> --- <p><p>T.G.</p></p>
<p>Autorem artykułu jest Józef Łuczak</p> <br /> Obecnie jeszcze popularne są instalacje centralnego ogrzewania wykonywane z twardych rur miedzianych. Gdy mamy gotowy projekt, nachodzą nas myśli wykonania tej instalacji samodzielnie? Czy jest to możliwe zastanawiamy się, czy bylibyśmy w stanie zrobić instalację centralnego ogrzewania samemu? <p>Jeżeli mamy chociaż podstawową wiedzę techniczną z metalurgii, wykonanie jej nie musi być aż tak trudne, że niemożliwe do realizacji. Należy jeszcze tylko uzupełnić wiedzę o montażu rur centralnego ogrzewania i opanować jedną z ważnych technik instalatorstwa, to jest łączenie rur lutowaniem miękkim.</p> <p><strong>Jakie będą potrzebne narzędzia i materiały do pracy?</strong> Oczywiście materiały będą wyszczególnione w projekcie, ile i jakich rur, kolanek, trójników, grzejników, jaki kocioł i jego wielkość, wszystkie założenia, przyszłe zalety i problemy powinny być zauważone w projekcie.</p> <p>Natomiast do wykonywania instalacji centralnego ogrzewania będziemy potrzebować palnika, najlepszym będzie palnik przeznaczony do (tak zwanego) miękkiego lutowania. Potrzebny będzie czyścik do rur miedzianych, specjalny drut cynowy do lutowania, okrągła szczoteczka z drutu stalowego do czyszczenia wewnątrz, mokra szmatka do wycierania po lutowaniu. Pasta do lutowania miedzi, szara z zawartością cyny lub biała. Dla początkującego lepsza jest szara bo widać przy podgrzewaniu moment zabielenia się cyny na złączu lutowanym. Dobrze, jak będzie jeszcze ucinak krążkowy do rur miedzianych, prace będą mogły posuwać się szybciej a jakość wykonania instalacji będzie wyższej klasy. O gratowniku nie wspomnę, grat po obcięciu rury, można usunąć nożem lub pilnikiem.</p> <p><strong>Rozpoczynamy od czyszczenia powierzchni,</strong> które będziemy chcieli ze sobą połączyć za pomocą lutowania. Ale bez przesady z tym czyszczeniem, jeśli rury i kształtki są nowe wystarczy zetrzeć lakier z powierzchni. Gorzej gdy rury są już kilkuletnie, mocno obłożone patyną, zaśniedziałe albo pomalowane farbą, w takim przypadku należy przyłożyć się do czyszczenia, musi być widoczny czysty kolor miedzi. Następną czynnością, będzie pokrycie lutowanych części pastą, która chemicznie oczyszcza te powierzchnie a także służy jako katalizator w reakcji chemicznej podczas podgrzewania. Składamy części tak jak są potrzebne i przystępujemy do lutowania, ale smarujemy pastą tyko te części, które będą lutowane podczas tej sesji podgrzewania, nie wolno tego robić na zapas.</p> <p>Łącze należy tak podgrzewać palnikiem, aby temperatura była na nim równomiernie rozprowadzona wówczas nie stworzy się (tak zwany) zimny lut. Gdy zauważymy pojawianie się na kielichu kształtki zabielonego krążka z roztopionej pasty przytykamy w to miejsce drut cynowy. Roztopiona cyna powinna zostać wessana w szczelinę między miedzianymi elementami. Wygaszamy palnik i powoli schładzamy połączenie na powietrzu. Wilgotną szmatką wycieramy dopiero gdy temperatura elementu opadnie do około 70-80°C. Wówczas złącze nie zmieni koloru pozostanie w kolorze miedzi i cyny. Gdy złącze wystygnie całkowicie jest trudno je oczyścić.</p> <p>I jeszcze jedna wskazówka. Podczas podgrzewania, płomieniem palnika dotykamy złącze z jednej strony a z drugiej dotykamy drutem cynowym testując temperaturę rury i złączki. Takie postępowanie da pewność, że temperatura elementów łączonych została osiągnięta i połączenie będzie prawidłowo wykonane. Przy łączeniu małych średnic 15 lub 18mm temperatura przechodzi szybko na drugą stronę, trudniej jest z rurami o większym przekroju 22-28mm. Wykonując takie złącza trzeba podgrzewać kielich, i rurę na długości około 5-7cm.</p> <p>Jeśli te wskazówki będą w miarę stosowane, hydraulikiem wysokiej klasy nagle nie będziemy, ale z pewnością uda się samemu wykonać połączenia w miedzianej instalacji centralnego ogrzewania a może nawet wykonać całą instalację. Dobrze by też było aby fachowiec nie musiał być wzywany na konsultacje albo na wycinanie knotów. Pozdrawiam i życzę miłego praktykowania. </p> --- <p><p>JŁ</p> <p><a href="http://instalacje-domowe-lj.blogspot.com/2011/07/budujemy-niezawodna-instalacje.html" target="_blank">Niazawodna kanalizacja</a><strong> </strong></p> <p><a href="http://instalacje-domowe-lj.blogspot.com/2011/06/zbiornik-wyrownawczy-otwarty-do.html" target="_blank">Zbiornik otwarty do CO</a><strong><br /></strong></p></p>